Będziemy jeść chlorowane chińsko-amerykańskie kurczaki?

roasted-chicken-1162729_1920

USDA zgodziło się na wysyłanie kurczaków do Chin w celu ich przetwarzania. Kurczaki mają być konserwowane w chińskich fabrykach, naszpikowane chemicznymi substancjami i sprzedawane w amerykańskich oraz… europejskich sklepach.

Tak, dobrze czytasz. Za niedługo chińsko-amerykańskie kurczaki mogą być dostępne w twoim sklepie, jako na przykład… ekologiczny drób konserwowany naturalnymi substancjami w chińskich fabrykach 🙂

800 mln konsumentów do dyspozycji korporacji
Jeżeli USA porozumie się z Unią Europejską w sprawie TTIP (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji), to zostanie stworzony super globalny rynek składający się z 800 milionów konsumentów, mieszkających na terenach od Hawajów i Alaski po Grecję i Finlandię.
TTIP może stać się największą na świecie umową o wolnym handlu. Będzie to przełom w globalizacji, który pobudzi handel transatlantycki i stworzy tysiące nowych miejsc pracy w zakładach należących do międzynarodowych korporacji. Przez tę umowę wiele regionalnych firm zbankrutuje. TTIP jest tak konstruowana, aby to korporacje przejęły rynek spożywczy, mięsny itd.
Z jednej strony dostaną ochronę prawną spisaną w TTIP, z drugiej strony mają olbrzymie pieniądze, zaplecze i doświadczenie w zdobywaniu nowych rynków.
Po kilku latach działania TTIP okaże się, że w sklepach masz całą masę kurczaków do wyboru: czerwone, czarne, białe, opiekane, gotowane… Będzie tylko mały szczegół, zostaną opatrzone metką: „made in China”.
Dzisiaj bagatelizujemy tę sprawę, ale konsekwencje traktatu będą zabójcze dla zdrowej żywności.
Amerykańskie jedzenie jest bardzo źle postrzegane na świecie. Europejczycy nazywają je „frankenfoods” (pokarmy Frankensteina) lub delikatnie fast food. Obecnie przeprowadza się przygotowania do wyprawy na Europę. Śmieciowe jedzenie w nowych opakowaniach i pod strażą TTIP zagości w każdym polskim i europejskim sklepie. W dość łatwy sposób przejmą rynek poprzez zastosowanie niskich cen nie osiągalnych dla europejskich wytwórców.

Odzew Europy na chlorowane kurczaki.
Francuski rolnik Jean Cabaret tak to podsumował:
„Wzmocniona hormonami wołowina, myte w chlorze kurczaki, genetycznie zmodyfikowane warzywa. To jest to, co trafi na nasz rynek. We Francji, jedzenie jest przyjemnością, jemy dla smaku. W Stanach Zjednoczonych, wkładają byle co do buzi”.
Choć prezydent Francji Francois Hollande wyraził poparcie dla TTIP, to Matthias Fekl, sekretarz stanu, nie zgadza się na narzucenie amerykańskich norm żywnościowych.
„Tu chodzi o styl życia, o sposób życia. Nic nie zmusi nas do otwarcia drogi dla chlorowanych kurczaków lub wołowiny na hormonach” – powiedział Fekl.
Cabaret, Fekl i inni mają wszelkie powody, by obawiać się większości amerykańskich sposobów uprawy żywności, przetwarzania i etykietowania. Luki etykietowania GMO i chemikalia, które wkradają się do potraw są niepokojące. W rzeczywistości, wiele produktów, które są uważane za bezpieczne do spożycia w Stanach Zjednoczonych, w innych częściach świata są zakazane.
Na przykład w Australii, Wielkiej Brytanii i wielu krajach europejskich, zakazany jest wywołujący astmę azodikarbonamid, swobodnie używany w wypiekach i pieczywach amerykańskich. Rekombinowany hormon i rekombinowana somatotropina bydlęca również jest zakazana w innych częściach świata. Tak samo arsen, którego ślady zostały wykryte w paszy dla kurcząt w USA.
„Jest to prawdopodobnie jedna z najbardziej niebezpiecznych umów”, powiedział brytyjski kucharz Jamie Oliver TV. „Nie mamy hormonów w naszych mięsach, jest to zakazane, ale tam jest legalne. Nie mamy setek trucizn i pestycydów, które okazały się rakotwórcze, a oni mają….”.
Obawa przed amerykańską żywnością i opozycja dla projektu TTIP znana jest w całej Europie. Protesty pojawiły się w Belgii, demonstracje w Kopenhadze z 24-metrowym koniem trojańskim, który miał symbolizować ryzyko związane z ustawą. W Wielkiej Brytanii ankieta ujawniła, że zaledwie 13 procent Brytyjczyków sprzyja TTIP.
W Polsce problem jest bagatelizowany. Ma poparcie rządu w osobie Mateusza Morawieckiego.
Jeśli TTIP zostanie podpisany, to spekuluje się, że pierwsze oficjalne działania pojawią już przed końcem kadencji prezydenta Obamy. Z tych spekulacji wynika, że stopień zaawansowania prac jest dużo większy, niż oficjalnie informują nas w mediach.

źródło: naturalnews.com
Kasia Brzoza

Źródło:
https://onalubi.pl/toksyny/bedziemy-jesc-chlorowane-chinsko-amerykanskie-kurczaki/

This Post Has 15 Comments

  1. Anonymous

    Jeszcze trochę to żeby w mirę dobrze się odżywiać, to będzie znaczyło nie jeść nic, żyć powietrzem i siłami witalnymi

  2. Anonymous

    To jest trucizna,która chcą wcisnąć w Europie.Nie dajcie się korupcji,zjwdnoczcie sie!!!!!!!!

  3. Anonymous

    Dlatego właśnie dzieciaki w amerykańskich szkolach sa albo mega otyle albo mają sylwetkę super atlety . Mięso naszpikowano sterydami –
    z rana omka
    z wieczora metka
    Oto na silownie
    Twoja dietka

  4. Anonymous

    O ja. Już kurczaka nie. Kupię

  5. Anonymous

    A tak z ciekawości, chciałabym wiedzieć co te Big fish jedzą,piją i wdychają? Czy są zmuszani do szczepionek, oni i ich dzieci, wnuki…? Tak z czystej ciekawości.

  6. Anonymous

    wystarczy nie kupować,Made in USA i China.

  7. Anonymous

    Sa jeszcze farmy poza wielkimi miastami gdzie kuraki i prosiaki spaceruja sobie po podworku i tam mozna miesko kupic…

  8. Anonymous

    Tak na 100% kurczaki będą pokonywać pacyfik, żeby zostały w Chinach napeklowane. A następnie będą pokonywały całą euro-azję lub pacyfik i atlantyk by dotrzeć do europy a następnie na Polskie stoły. Podczas gdy Polska jest dość mocnym eksporterem jeżeli chodzi o żywność. TTIP jest groźne, ale w takie rzeczy może uwierzyć ktoś kompletnie naiwny. Najpierw polecam zweryfikować informacje, sprawdzić np. koszty transportu

  9. Anonymous

    Nie jem kurczakow od lat…..ale przerazajace jest to ,ze” ludzie ludziom zgotowali ten los “

  10. Anonymous

    same “mondrale” sie wypowiadajo.

  11. Anonymous

    Dlatego trzeba uprawiać własne warzywa i chorować mięsko 😉

  12. Anonymous

    hmmmmm, przeczytalem ten artykul i orinal , no i malo sie pokrywa , po pierwsze nie jest przesadzona ale “dopuszczja” taka opcje, po drugie o chemi w orginale nie ma nic.

  13. Anonymous

    Witam Was serdecznie.
    Proszę spróbujcie odpowiedzieć,
    Jestem ciekaw Waszych subiektywnych odczuć
    Będę Wam bardzo wdzięczny.
    Pozdrawiam

    Z jakich powodów w większości konsumujemy kurczaka ?
    Dlaczego zapmnieliśmy o innych mięsach ? Mam również na myśli ryby.

  14. Anonymous

    Kurczaka jem rzadko,ale jeśli już, to po przygotowaniu najpierw wącham.Tego wąchania nauczył mnie mój mąż, trzeba długo i jednostajnie wąchać,wtedy przedzierasz się przez warstwy zapachu i jeżeli na końcu tego wąchania walnie smród amoniaku,kurczak ląduje w misce psa sąsiada.

    1. Anonymous

      piękne 😀

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.